Tak jak w tytule, pokończyło mi się parę rzeczy to trzeba było uzupełnić.
Z pomocą jak zwykle przyszła gazetka biedronkowa, a w niej...
Farby Garniera, linia kosmetyków Bell, osławiony już Płyn Micelarny BeBeauty.
Kupiłam także odżywkę do pazurków i balsam do ciała, oraz skusiłam się na nowość z Avonu,
magnetyczny lakier do paznokci.
A wam co w tym miesiącu zabrakło?

